Imię: Samantha
Przezwiska/Skróty: Sam, Sammy, Sally i... ogólnie inne pseudonimy, wymyślone w większości przez jej siostrę.
Motto: Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie. - Sun Zi ~ Nie należy gniewać się na bieg wypadków, bo to ich nic nie obchodzi. - NN
Płeć: Suka, suczka, sunia, samica... No i już jest przyzwyczajona to tego, że wszyscy mylą ją z waderą.
Wiek: Dokładne cztery lata, jest jeszcze dosyć młoda.
Data urodzenia: 23 czerwca, kilka dni przed wakacjami.
Stanowisko: Została Łowczynią, jakoś musi przecież, pohamować chęć walki.
Głos: Brave - Sara Bareilles (Lyrics)
Charakter: Nie zmieniła się za bardzo od dzieciństwa... Spokojna, ale do czasu. Jedno nieodpowiednie zdanie lub ruch, a już staje się agresywna. Buntowniczka, ale to przez swoją przyszłość. Urodziła się jako zwykła wpadka, straciła matkę, która była dla niej bardzo ważna. Zazwyczaj zamknięta w sobie, ale czasem chce wydrzeć się na całe gardło, chcąc pozbyć się tych wszystkich złych wspomnień, kłopotów, trosk... Nie da się jej zrozumieć. Ona była, jest i zawsze taka będzie. Nic dziwnego.
Rodzina:
Ojciec - Brice Unarendesh - Kocha go i bardzo za nim tęskniła podczas, swojej podróży.
Matka - Elizabeth White Moon [*] - To ona ją wychowywała i dlatego też ma do niej wielki szacunek. Też została porwana przez ludzi i u nich niestety umarła...
Partnerka ojca - Sheeran - Lubi ją już od dzieciństwa.
Przybrany brat - Heaven - Nie za bardzo go lubi, jedynie dlatego ma do niego szacunek, bo to były alfa.
Krewni - Santiago, Alegre, Smoke, Finnan, Figaro - Dzieci Brice i Sheeran. Bardzo lubiła, dwójkę niesamowitych psów. Ale nie zna ich za bardzo. Za to o ostatniej, sucze, mimo iż nie znały się długo, ma wyrobione złe zdanie. Są też młodsze szczeniaczki, Figaro i Finnan, które nawet lubi.
Siostrzeńce - Vida, Patrick - Jest z nimi w jakikolwiek sposób związana, gdyż są oni dziećmi pary Gamma, Alegre i Paradise. Bardzo ich lubi, choć znają się krótki czas. Są też starsi, dzieci Victori i Heavena, czyli Yuki, Castle, Lilly i Zakuro. Wszyscy nieznani, jedynie, ostatni wymieniony pies.
Ogólnie ma bardzo dużo krewnych, ale nie ma sensu opowiadać o nich wszystkich.
Partnerstwo: Nie, nic nie wskazuje na to, żeby któryś się jej podobał.
Aparycja:
- Rasa: Jest prawdziwą mieszanką, ma w sobie wilka, Flat Coat Retrievera, Owczarka Belgijskiego Groenendaela i ONka.
- Umaszczenie: Szare z białymi przebłyskami, takie jak ma większość, wilków szarych.
- Wysokość: 60 cm.
- Masa: 23 kg. nie za dużo, nie za mało. Tylko w sam raz!
- Długość sierści: Podobnie jak u reszty rodziny długowłosa, jednak trochę krótsza niż u siostry i ojca.
*Zna podstawy angielskiego i francuskiego, co dziwne nigdy jednak nie nauczyła się po trudnych lekcjach, hiszpańskiego.
*Podobnie jak ojciec, ma piękne, złote, lśniące oczy.
*Lubi gapić się na wodę, zazwyczaj przesiaduje nad jeziorem sfory. Kocha też deszczową pogodę.
Historia: Samantha urodziła się tutaj, jako pierwszy miot, samca Beta, Brice. A także jako córka Elizabeth, normalnej członkini, która zaszła przypadkowo w ciążę z jej ojcem. Miała jedyną, ukochaną siostrzyczkę, Fallon. I tak z nią dorastała, aż kiedy była prawie dorosła, porwali ją i jej matkę, ludzie. Wszyscy mówili, że odeszły, gdyż sfora nie znalazła żadnego tropu po nich, ale tak nie było. No i trafiły do schroniska, ale mała Sam, została oddzielona, bo wszyscy myśleli, że jest tylko zwykłym, głupim wilkiem. No i tak, zamknięta w klatce, żyła tam rok. Aż nagle o ucho jej się odbiło, że jej matka, próbowała uciec i zaatakowała człowieka i została uśpiona. Samantha, była zrozpaczona i zamknęła się w sobie. Musiał minąć prawie rok, żeby się pozbierała. No i ułożyła niezwykle, łatwy plan. Może się taki wydawał, ale w rzeczywistości taki nie był, o czym później dowiedziała się Sammy, próbując go wykonać. Szczekała udając wesołą, najgłośniej jak potrafiła, żeby z jej klatki, jakiś człowiek, szukający psa, ją usłyszał. No i się udało. Zaadoptowała ją dziewczynka z, którą się niestety zżyła i obiecała sobie, że kiedyś ją odwiedzi. No i kiedy tylko nadarzyła się okazja, zwiała z domu i po tygodniu, znowu zobaczyła, tereny jej rodzinnej sfory. No i tak tutaj jest.
Autor: EmilkCat2007
Upomnienia/Pochwały: 0/0
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz